Marcin Matkowski: Ostatnia prosta przygotowań do turnieju WTA w Gdyni

Już 17 lipca wystartuje turniej WTA BNP Paribas Poland Open. Będzie to pierwsza impreza tej rangi w Polsce po kilku latach przerwy (ostatni raz turniej WTA gościł w Polsce w 2016 roku). Rywalizacja będzie miała miejsce na kortach Arki Gdynia. Już teraz wiadomo, że na liście zgłoszeń znalazły się m.in. Julia Putincewa, Tamara Zidansek, Irina-Camelia Begu czy Anna Karolina Schmiedlova. Kibice w akcji powinni zobaczyć też Magdalenę Fręch i Katarzynę Kawę.

Kilka dni przed pojawieniem się listy zgłoszeń i uruchomieniem sprzedaży biletów (rozpoczęła się 25 czerwca) porozmawiałem z dyrektorem turnieju, Marcinem Matkowskim.

– Moje pierwsze pytanie miało brzmieć: „co u was słychać i jak wyglądają przygotowania do turnieju?”. W ostatnich tygodniach bowiem informacji było mało. Jednak tuż przed naszą rozmową ogłosiliście, że turniej ma partnera tytularnego – BNP Paribas.

– Tych informacji w ostatnim czasie było mało, ponieważ chcieliśmy wszystko dopiąć na ostatni guzik i dopiero wtedy zacząć to komunikować. Zaczęliśmy od wspomnianej informacji dotyczącej partnera tytularnego. Od kilku tygodni toczyły się rozmowy, w końcu wszystko zostało sfinalizowane i bardzo cieszymy się, że jest z nami taka marka jak BNP Paribas. Jest to największy bank strategicznie zaangażowany w sponsorowanie tenisa na świecie, więc tym bardziej jesteśmy z tego zadowoleni. Niebawem będziemy ogłaszać kolejnych partnerów, kolejne informacje m.in. tę dotyczącą sprzedaży biletów.

– Ta ograniczona komunikacja medialna była w pełni zamierzonym działaniem z waszej strony? Przede wszystkim praca, sprawy organizacyjne, a dopiero na ostatniej prostej kwestie promocyjno-marketingowe?

– Od momentu uzyskania licencji (od marca br. – red.) do startu turnieju czasu pozostawało niewiele, a naszym priorytetem były działania pod kątem poprawy infrastruktury na kortach Arki Gdynia zgodnie z wymogami WTA. Od początku komunikowaliśmy się stale poprzez media społecznościowe turnieju. Za chwilę rusza nasza strona turniejowa w internecie. W czasach pandemii organizacja turniejów jest trudniejsza i należy skupić się na kluczowych zadaniach. Zauważyłem, że ostatnio zdarza się, że nowe imprezy nawet większe od naszych, nie mają np. strony www, co kiedyś byłoby nie do zaakceptowania. My natomiast jesteśmy na ostatniej prostej przygotowań do przyjęcia zawodniczek za około trzy tygodnie. W poniedziałek została zamknięta lista zgłoszeń. Teraz informacji na pewno będzie więcej i będą one pojawiały się regularnie.

– Zapewne nie wyciągnę od pana teraz jakichś informacji dotyczących tego, które zawodniczki znajdują się na wspomnianej liście zgłoszeń?

– Dzisiaj jeszcze żadnych nazwisk nie zdradzę. Myślę, że w ciągu kilku dni oficjalnie będziemy o tym informowali. Powiem tylko, że kibice powinni być mile zaskoczeni.

– A jak wygląda sytuacja z dzikimi kartami?

– Dla Polek będziemy mieli do dyspozycji na pewno dwie do turnieju głównego, a do tego dzikie karty do eliminacji. Niebawem powinno okazać się, czy może będzie ich więcej. Kilka naszych zawodniczek będzie więc miało okazję zaprezentować się na kortach w Gdyni.

– W marcu powiedział pan, że nie przewidujecie rozmów na temat współpracy z Polskim Związkiem Tenisowym. Na przestrzeni tych kilku miesięcy nic się nie zmieniło i żadnych negocjacji nie było?

– Nie prowadziliśmy żadnych rozmów. Organizujemy ten turniej sami, mamy duże grono partnerów i wiem, że turniej będzie na dobrym poziomie. Polski Związek Tenisowy ma swoje turnieje, w lipcu organizuje m.in. mistrzostwa Polski, które kończą się dzień przed startem naszego turnieju. Plus tego jest taki, że terminy się na siebie nie nakładają. Dzięki temu niektóre zawodniczki wystąpią zapewne w obu imprezach.

– O kwestiach związanych z brakiem promocji turnieju w Gdyni przez PZT wypowiadał się zarówno pan, jak i przedstawiciele związku. Każda ze stron ma swoje zdanie i swoje argumenty. Koniec końców PZT nie promuje waszego turnieju. Czy takiego wsparcia nie będzie wam brakowało?

– Robimy swoje, skupiamy się na tym, co przed nami. Bardzo cieszymy się, że nasze zaproszenie do udziału w uroczystym otwarciu turnieju przyjęli najlepsi polscy zawodnicy Iga Świątek i Hubert Hurkacz, którzy tym samym pokazują jak ważne i wartościowe wydarzenie w świecie sportu organizujemy. Warto zaznaczyć, że Iga i Hubert pierwszy raz od swoich zwycięstw w Roland Garros i w Miami Open zagrają przed polską publicznością. Gdy ogłosiliśmy to mediach, zostało to przyjęte z wielką radością i było szeroko komentowane. Również moment ogłoszenia oficjalnej nazwy – BNP Paribas Poland Open jest takim punktem zwrotnym. Turniej w Gdyni to największa tenisowa impreza w Polsce, jedyna z głównego cyklu WTA w naszym kraju, więc zainteresowanie ze strony mediów i kibiców jest duże.

– Skoro wspomniał pan o kibicach, to muszę zapytać o jedną z najważniejszych dla nich kwestii – bilety. Jak pod tym względem wygląda sytuacja, kiedy ruszy sprzedaż? Tego typu pytania w mediach społecznościowych pojawiają się dosyć często…

– Według obecnie obowiązujących przepisów będziemy mogli wpuścić na korty tylko 50% pojemności obiektu. Trybuny kortu centralnego będą miały 2000 miejsc. Do startu turnieju pozostało jeszcze trochę czasu i obostrzenia mogą się zmienić, więc jesteśmy przygotowani, aby reagować na bieżąco. Jeśli chodzi o ceny biletów, to one zostaną podane w dniu rozpoczęcia sprzedaży, czyli 25 czerwca. Zależało nam na tym, aby ceny były przystępne dla kibiców i aby mogli oni przyjść i oglądać dobry tenis całymi rodzinami. To ma być promocja dyscypliny w Polsce.

– Start turnieju został zaplanowany na 17 lipca, ale takie oficjalne otwarcie będzie miało kilka dni wcześniej, bo 13 lipca. Wówczas Iga Świątek i Hubert Hurkacz wezmą udział w meczu charytatywnym. Może pan coś więcej powiedzieć na temat tego wydarzenia?

– Poza samym meczem pokazowym miksta planowany jest trening Huberta i Igi z dziećmi. Będzie też rozmowa z zawodnikami na korcie i sporo atrakcji dla najmłodszych kibiców. My jako organizatorzy jesteśmy bardzo szczęśliwi, że najlepsi polscy tenisiści uświetnią swoją obecnością otwarcie turnieju oraz, że dochód z biletów otwarcia zostanie przeznaczony na cel charytatywny wskazany przez Igę i Huberta.

– Gdynia, nadmorski klimat, środek wakacji – to wszystko powinno dodatkowo zachęcać kibiców do przyjazdu do Trójmiasta i obejrzenia rywalizacji w BNP Paribas Poland Open? Porównując lokalizację i termin do ostatniego turnieju WTA w Polsce, czyli imprezy w Katowicach sprzed kilku lat, wydaje się, że wasz turniej jest pod tym względem bardziej atrakcyjny.

– Dla mnie atmosfera na kortach otwartych jest dużo przyjemniejsza niż w hali. W naszym klimacie lato jest stosunkowo krótkie, więc jeśli jest okazja, to w tym okresie większość ludzi chce spędzać jak najwięcej czasu na zewnątrz. Uważam, że to wszystko zapowiada się ciekawie. Połowa lipca, otwarte korty Arki Gdynia, możliwość zobaczenia w akcji tenisistek z Polski i zagranicy – to powinno zachęcać kibiców do oglądania turnieju na żywo. Może być to ciekawe urozmaicenie wakacyjnych wyjazdów nad polskie morze. I to w dłuższej perspektywie, ponieważ licencję mamy na organizację imprez przez co najmniej pięć lat.

– A czy organizacja turnieju na kortach otwartych, zwłaszcza nad polskim morzem, gdzie nawet w wakacje pogoda bywa mocno kapryśna, jest większym wyzwaniem niż robienie turnieju halowego? Ryzyko komplikacji jest nieco większe…

– Niczego nie można wykluczyć. W przypadku turniejów na kortach otwartych ryzyko związane z pogodą jest zawsze, a organizatorzy na całym świecie przygotowują się na różne scenariusze. Jeśli pogoda nie dopisze i będzie potrzeba zmian w planach gier, to plusem jest duża liczba kortów, jakie będziemy mieli do dyspozycji. Zakładamy, że turniej będzie rozgrywany na trzech kortach, ale w razie potrzeby zwiększymy tę liczbę. Proszę pamiętać, że najtrudniejsze są korty trawiaste, gdzie pogoda musi być idealna, żeby grać, a nasz turniej będzie rozgrywany na kortach ziemnych. Jestem dobrej myśli i liczę, że warunki pogodowe nie tylko nam nie przeszkodzą, ale też będą nam sprzyjały.

ROZMAWIAŁ MARCIN MICHALEWSKI

fot. BNP Paribas Poland Open

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s