Fizjolog Jan Chmura: Czy musimy czekać na śmierć zawodnika na kortach?

Jednym z głównych tematów tegorocznego Australian Open jest kwestia pogody, która nie pomaga tenisistom w rywalizacji. W Melbourne bywały dni, kiedy termometry w cieniu pokazywały blisko 40 stopni Celsjusza, a temperatura kortu wynosiła około 70 stopni Celsjusza! Jaki ma to wpływ na organizm człowieka? – To po prostu „piekło na ziemi“! Wysiłek fizyczny w takich warunkach jest wbrew żywej komórce – mówi znany fizjolog sportu, a jednocześnie maratończyk – profesor Jan Chmura. Ze zdobywcą Korony Maratonów Polski i Korony Maratonów Ziemi rozmawiałem na temat szeroko pojętego wysiłku fizycznego podczas trudnych warunków pogodowych, jakimi bez wątpienia są upały.

– W Melbourne trwają ekstremalne upały. Jak na takie warunki reaguje organizm człowieka podczas wysiłku fizycznego na pełnym słońcu?

– Dzięki temu, że jestem aktualnie czynnym zawodnikiem, konkretnie od 62 roku życia biegam maratony, to mogę wypowiedzieć się nie tylko od strony teoretycznej jako fizjolog sportu, ale również tej strony praktycznej. Zwłaszcza, że mam za sobą maraton w ramach zdobycia Korony Ziemi w Johannesburgu w RPA, gdzie podczas zawodów było 35 stopni Celsjusza, żar lał się z nieba, a temperatura podłoża wynosiła 65 stopni Celjsusza. Dobrze wiem zatem, co oznacza kilkugodzinny bieg w tak ekstremalnych warunkach. Trudno jednak wysiłek maratoński porównywać z wysiłkiem tenisisty z uwagi na specyfikę tych dyscyplin sportowych. W jednym i drugim przypadku dochodzi do hipertermii, czyli do przegrzania organizmu…

– Czym się to objawia?

– Następuje głębokie odwodnienie organizmu, bardzo duże zaburzenie funkcji ośrodkowego układu nerwowego, procesów analityczno-decyzyjnych, jak również do zaburzenia koordynacji ruchowej. To z kolei poważnie obniża zdolności wysiłkowe. Przy przekroczeniu granicy bezpieczeństwa trzech procent odwodnienia „zapala się czerwona lampka“ i wtedy trzeba szybko reagować. Największym problemem jest to, że organizm wcześniej nie wysyła wyraźnych sygnałów ostrzegawczych, o nadchodzącym odwodnieniu. Utrata wody z potem na poziomie 5-6% masy ciała często doprowadza do groźnego w skutkach udaru cieplnego a nawet śmierci.

– Czy zatem uprawianie sportu w takich warunkach jest w ogóle bezpieczne?

– Hipertermia jest bardzo niebezpieczną reakcją dla zdrowia i życia. Wysiłek fizyczny w takich warunkach jest wbrew funkcjonowaniu żywej komórki! Tak naprawdę tylko nieliczni, bardzo dobrze przygotowani motorycznie zawodnicy, o wysokiej sprawności mechanizmu termoregulacyjnego w czasie wysiłku, są w stanie przetrwać tak duże zagrożenie dla życia. Są to jednak jednostki.

– Jeden z komentatorów Eurosportu podczas meczu Gaela Monfilsa z Novakiem Djokoviciem stwierdził, że czarnoskóry człowiek powinien być lepiej przystosowany do znoszenia upałów. Czy to prawda?

– Do pewnego czasu również wydawało mi się, że czarnoskórzy zawodnicy powinni lepiej znosić wysiłek w upale, ponieważ na co dzień żyją w takich warunkach. Wspomniany maraton w Johannesburgu uświadomił mi jednak, że jest nieco inaczej. Tam biegliśmy w upale, na dużej wysokości, brakowało tlenu. I co ciekawe, z trasy nie schodzili Europejczycy, ale zawodnicy czarnoskórzy. Zgłębiłem ten temat i mogę powiedzieć, że wszystko jest kwestią wytrenowania organizmu. Nie mogę się zatem zgodzić z panem komentatorem w tej kwestii. On ma bowiem rację tylko jeśli chodzi o życie w takich warunkach klimatycznych. Zawodowy sport i ekstremalny wysiłek, to zupełnie inna bajka.

– Mam rozumieć, że samo życie w gorącym klimacie nie daje zbyt dużej przewagi?

– Dokładnie tak jest. Oczywiście, przebywanie przez długi czas w ciepłym klimacie sprawia, że organizm adaptuje się w takich warunkach i nie stanowią one dla niego przeszkody w prawidłowym funkcjonowaniu. Jeśli mówimy jednak o profesjonalnym sporcie, to kluczowy jest poziom wytrenowania organizmu. To czynnik decydujący. Trzeba przy tym zawsze brać pod uwagę takie kwestie, jak wilgotność powietrza. To ważny czynnik w kontekście adaptacji organizmu. W miejscach, gdzie wilgotność powietrza jest wysoka, a zawodnik podczas upału uczestniczy w grze, zagrożenie życia jest zdecydowanie większe, ponieważ z powodu ogromnych trudności w odparowaniu potu dochodzi do jeszcze szybszego przegrzania organizmu w czasie wysiłku.

– Jak zatem powinny wyglądać odpowiednie przygotowania do ekstremalnego wysiłku podczas upałów?

– Przygotowania powinny odbywać się w warunkach, które najbardziej będą przypominały te, z miejsca startów. Wiadomo, że prognozy pogody bywają zawodne, ale w okresie przygotowawczym trzeba przygotować zawodnika do gry w trudnych warunkach. Ja niedługo rozpoczynam unikatowy program badań, których celem jest określenie wpływu warunków klimatycznych na zdolności wysiłkowe i procesy analityczne-decyzyjne piłkarzy nożnych w kontekście klimatu panującego w Katarze, gdzie za cztery lata będą rozgrywane piłkarskie mistrzostwa świata. Jeśli chodzi o tenisa, muszę z przykrością stwierdzić, że wielu trenerów nie bierze pod uwagę takich kwestii podczas przygotowań. A przecież temperatura otoczenia i wilgotność powietrza ma niezwykle istotny wpływ na szybkość, procesy decyzyjne, jakość uderzenia, liczbę popełnionych błędów itp.

– Wróćmy jeszcze do tegorocznego Australian Open. Czy temperatury powietrza w cieniu na poziomie blisko 40 stopni Celsjusza powinny skłonić organizatorów imprezy do podjęcia jakichś kroków mających na celu ochronę ich zdrowia?

– Absolutnie tak. Uważam, że organizatorzy zawodów tej rangi powinni uwzględniać czynnik pogodowy. Zwłaszcza w takich przypadkach, jak tutaj, kiedy prócz wysokiej temperatury dochodzi również wysoka wilgotność powietrza. Jednak w dzisiejszych czasach to biznes bierze górę, a zdrowie i dobro zawodnika schodzą nieco na drugi plan. Czy musimy czekać na śmierć zawodnika na kortach aby to zrozumieć?

– Zawodnicy podczas meczów robią co mogą, by chronić swój organizm. Przyjmują sporą ilość płynów, a także okładają się ręcznikami wypełnionymi lodem. Jak bardzo pomocne są takie praktyki?

– Pan mówi, że tenisiści przyjmują dużo płynów, a ja twierdzę, że często w takich warunkach piją zbyt mało wody i izotoników! Śmiem twierdzić, że u wielu zawodników światowej klasy nie ma pełnej świadomości zagrożenia, jakie wywołuje brak prawidłowych nawyków dotyczących nawodnienia organizmu! Tak duży wysiłek, w warunkach ekstremalnych, jaki wykonują tenisiści na korcie sprawia, że w szybkim tempie mogą doprowadzić organizm do odwodnienia. A to niesie za sobą fatalne skutki, o których już mówiłem.

Rozmawiał Marcin Michalewski
Twitter: @m_michalewski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s